poniedziałek, 30 grudnia 2013

Pierwsze sukcesy !!

            Wczoraj z Diego postanowiliśmy zacząć ćwiczyć komendy.  Początki nie były łatwe chociażby dlatego, że 9 tygodniowy piesek nie jest w stanie zwrócić na nas całej swojej uwagi... ;)
Szalenie skaczący pies ( skakał oczywiście za smakołykiem, który miałam w ręce ) został okiełznany i radosny przystępował do nauki. Zaczęliśmy od "siad"(i tutaj zgodzę się z tym, że spaniele się bardzo szybko uczą ) gdyż zajęło nam to ok.4-5 min. Dosłownie kilka powtórzeń i maluch załapał o co chodzi :) Ja jako iż jestem jego "panią" byłam z niego taka DUMNA ! W najbliższym czasie spróbujemy opanować "leżeć","zostaw","do mnie" itd... Chcę aby przed ukończeniem 5 miesiąca życia Diego był dość posłusznym i ułożonym pieskiem, bo w późniejszym okresie życia spaniela już nie tak łatwo będzie ułożyć :D  Co prawda są sprzeczne opinie na temat tego w jakim wieku należy szkolić psy, jedni mówią ,że ok. 4 miesiąca życia, a inni, że już od pierwszych tygodni można się zabrać za naukę. Ja jednak zdecydowałam się zacząć naukę dość wcześnie, ale przecież robię to tylko dla mojego psa. Planujemy poznać nowe komendy typu :
-leżeć
- daj łapę ( i drugą )
-do mnie
-zostaw ( to musimy jeszcze trochę podszkolić )
-roll over ( turlaj się )
-zdechł pies ( dla innych BANG !! )
-czołgaj się
-daj głos
-piątka
-slalom między nogami.
Myślę ,że na trudniejsze komendy typu turlaj się itd.. przeznaczymy trochę więcej czasu :)

środa, 25 grudnia 2013

No i się stało ...!

    Zacznę od tego, że jestem Zuzia i niedawno stałam się posiadaczką mieszańca Cocker Spaniela Angielskiego <3
Był on moim marzeniem.. Teraz gdy jest już u mnie, moje życie stanęło do góry nogami :D Jednak nie było tak pięknie jak sobie wyobrażałam, ciągłe pobudki w nocy, brak chwili wytchnienia.. Ale cóż, mimo to,że jest to mały diabełek i tak go kocham! 
   Stało się to w sobotę, wraz z mamą i bratem pojechaliśmy po naszego wybrańca. Tego dnia nie mogłam się doczekać, wstałam baaardzo wcześnie aby wszystko przygotować. Ciągle zadręczałam się pytaniami,
" Gdzie położyć miski " ?
" Co jak go dobrze nie wychowam " ?
" Co będzie jeśli będzie mu źle u nas w domu " ? 

   Moje obawy zniknęły tylko gdy Diego przekroczył próg naszego domu :)  Pełen energii, czarny szczeniak już od pierwszych minut w nowym miejscu zaczął szaleć z zabawkami, nie obyło się oczywiście bez ochrzczenia podłogi przez malucha. Jednak byłam uzbrojona w cierpliwość z tą myślą, że jest to tylko 8 tygodniowy szczeniak. Nadeszła noc, czas spać ! - Jak to szczenię w nowym domu , budził się co 2-3 godziny. Po nie przespanej nocy zostałam obudzona przez mojego malucha. Cały dzień starałam się skupiać uwagę na nim , lecz nie okazując tego zbyt bardzo.. Chcąc nie chcąc, gdy patrzył na mnie tymi słodkimi oczętami, zrywałam się z kanapy i zaczynałam się z nim bawić :) Lecz po bardzo zabawie nadszedł czas, aby pojechać w odwiedziny do babci. Diego poznał tam Pioruna ( psa mojej cioci , 5 letniego boksera ), już możecie sobie wyobrazić jak zabawnie razem wyglądali. Ku naszemu zaskoczeniu pieski mimo ogromnej różnicy, wieku i rozmiaru bardzo się polubiły :) W najbliższym czasie planujemy powtórzyć spotkanie.. :)